Kategorie
Bez kategorii

Piątek dobry na początek

Jestem: ja.

Walczę, żeby nie być beznamiętnym robotem. Niektórzy wolą określenie niewolnik. Zauważyłem, że od kilku lat ludzie mówią do siebie hasłami z tabloidów i mediów elektronicznych. Nawet melodia głosu pod tym wpływem się zmienia (posłuchaj, gdy ktoś obok Ciebie powie „no, raczej”). Najlepszym przykładem powielenia melodii jest copywriterskie „to na sens” w jednej z reklam sieci komórkowej. W piosence dziwnie melorecytują, a metafory są infantylne. Nie, to nie przejaw frustracji czy narzekania ani też zdanie rozpoczynające się frazą „za moich czasów”. Tak musi być. Każdy czas na swoje środki wyrazu artystycznego i swoich odbiorców.

Może tylko mam kłopot z wszechogarniającą głupotą, merkantylizmem, wulgaryzacją i brutalnością. Medializacja tabloidowa rozmów codziennych budzi mój lęk i strach przed używaniem rozbudowanych interpretacji faktów.

Disco-polo nigdy nie wdrapie się na szczyty flamenco, fado i „corazonow” środkowej i południowej części kontynentu amerykańskiego. Ska i milusie reage nie będzie jamajskim reggae, tak jak ja nigdy nie skomponuję bluesa.

Buddho, Boże, Perunie itd. daj ludziom siłę normalności i chęci przebywania ze sobą, przyjaźni i zwykłej, lecz prawdziwej życzliwości.

I nie piszczcie już więcej o brytyjskiej rodzinie królewskiej, bo to żenujące.

Spokojnych snów, a zwłaszcza mojej nowej Patronce, Małgosi

https://patronite.pl/PLuesX/description?podgl=

Kategorie
Bez kategorii

Crazy vintage blues by ghost

https://www.instagram.com/s/aGlnaGxpZ2h0OjE3ODkxNzE4OTg4NjI5NTgz?igshid=16yatyjgzyf9g&story_media_id=2405311837194421115_41672590574

Kategorie
Bez kategorii

Środa

W środę to nie byłem ja.

Kategorie
Bez kategorii

Poczułem emocjonalną więź z Leonem i jego przyjaźń

Prawdopodobnie jest wtorek, więc chyba ja.

Leoś to cudowny uczuciowy wilczur mojego zaprzyjaźnionego artysty lutnika – świętego Rafaela. Wielki Leon przepychał mnie tak, jakby chciał, żebyśmy razem potarzali się po trawie. Przytulilem tego pyszczka mocno. Był zadowolony. Lewe oko Leosia jest zbielale, a prawe butelkozielone w świetle ostatnich minut letniego słońca.

Przyjrzałem się pracy nad telecasterem, którego właścicielką będzie moja córka, ale myślę, że Ianek będzie tatulowi pozwalał na wydobycie kilku dźwięków. To mały eksperyment: mahoń z jasnym topem i dwoma kremowymi P90. Pojawi się też nutka rezonansowa. Top święty Rafael zabarwi na ciemnokrwisty (taki jak na zdjęciu) . Gryf chyba japończyk z datą 74, ale ponieważ ktoś potrzebował trocin na rozpałkę, to znacznie go odchudził. Taki z music mana, którego miałem kiedyś w rękach. Ta gitara na pewno zagra na płycie deConstruction of Bar’s bLues.

Byłem ciekawy, czy ktoś będzie mnie wspierał. Jestem ideowy, niekomercyjny i chyba nieinfantylny. Czuję, że niektórzy trzymają za mnie kciuki. Długo dojrzewałem do muzyki, ale nie wiem, czy dorosłem. Jutro coś innego popłynie z moich myśli

Dobranoc

Kategorie
Bez kategorii

Poniedziałek – początek nowego świata

Poniedziałek: ja.

Dziś porozmawiam z pewną mądrą Panią, która weźmie ode mnie pieniądze za rozmowę. Ciekawe, że kiedy się z kimś spotykam i próbuję mu pomóc, to nie żądam zapłaty, a nawet stawiam dobrą, aromatyczną kawę. Jeśli w filiżance ciecz nie przypomina kawy, zmieniamy lokal. U mnie jest zawsze dobra kawa. W salce prób stoją 3 moje ekspresy, w pracy przelewowy i na kapsułki, a do tego dochodzą kawiarki mokka, które ponad 100 lat temu wymyślił jakiś mądry Włoch.

Dziś ludzie obliczają dokładną żywotność pralek, lodówek itp., żeby w niedługim czasie wymienić sprzęt na lepszy model.

W epoce świetnej technologii ocynku stali karoseria samochodów podchodzi rdzą, jakby auta plakaly słodko-gorzkimi łzami, że muszą jeździć, choć tak niebezpiecznie.

Każdy szept, szelest, trzask, huk to możliwe do rozpoznania dźwięki. Symfonia popękanych gałęzi na grzybobraniu i przejeżdżający tramwaj. Czy są dźwięki najpiękniejsze – nie. Lecz zdarzają się cudowne melodie

Dobranoc…

We wtorek też ja.

Kategorie
Bez kategorii

Ucieczka do przodu

Niedziela: ja

Poniedziałek: ja

Inne dni tygodnia: też ja

Dziś jestem na Patronite i chce sprawdzić, jak we współczesności można żyć melodyjnie i estetycznie.

Lubię ludzi. Z przyjaciółmi dzielę się moją pasją do dźwięków i do języka. Którędy wyjść ze słowa? Nie wiem, ale szukam. Czasem znajduję ścieżkę w szczelinie zapomnienia siebie w muzyce. Nieliczni w to wierzę i idą obok mnie lub ze mną. Gdy powiem, napiszę, zaśpiewam -powstaje z niczego dom…

Muszę wreszcie wyjść na powierzchnię i odetchnąć własnym powietrzem w solowym projekcie. Zaśpiewam innym głosem, rozkładając na czynniki pierwsze blues box i eksperymentując z dźwiękiem, brzmieniem, modulacjami. Wszystkie partie zagram sam. Finansowanie ma pomóc w swobodnej pracy w studiu nagrań. Nie trzeba dużo mówić, trza grać. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o mnie, projekcie, to napisz przed złożeniem grosza…

Tu mój profile Patronite: Jeśli nie jest Ci obojętna kultura i sztuka i uważasz, że disco polo oraz bezmelodyjny pop to zniewolenie, to jest nas więcej. Odkryj w sobie ciekawą duszę, nie krępuj się tym, że można zobaczyć ten świat inaczej, bez mainstreamowych mediów, w których każdy manager zarabia na pięknych chłopcach i dziewczynkach, daj się ponieść niesymertryczności i wspomóż mnie wdowim groszem. Podrawiam najserdeczniej PLues deConstruktor. Tu moja strona początkowa na Patronite https://patronite.pl/PLuesX/goals?podglad-autora=

Tylko czy to ma sens?

MUZYKA JEST MOIM ŻYCIEM I TERAPIĄ – to intymne wyznanie. Wokół tych tematów będę od dziś budował narrację


A może wyślesz to info 20 swoim najlepszym znajomym?

Ciao!

Kategorie
Bez kategorii

The Journey Begins

Thanks for joining me!

Good company in a journey makes the way seem shorter. — Izaak Walton

post